papierowa girlanda

DIY – papierowa girlanda do pokoju dziecięcego

Papierowa girlanda z imieniem – ten pomysł chodził za mną od chwili pojawienia się na świecie córki. Moje dzieci raczej nie mogą liczyć na to, że uszyję im tipi albo stroje na bal. Co innego proste, papierowe ozdoby. W tym czuję się jak ryba w wodzie. Tym razem przygotowałam papierowe girlandy z imionami do pokoju dziecięcego. Zobaczcie rezultat i krótki tutorial.

Dwójka moich dzieci ma wspólny pokój. Jeszcze nie jest to problematyczne, bo mała ma dopiero siedem miesięcy, ale chciałabym, aby każde z nich miało poczucie, że w tej wspólnej przestrzeni mają też coś swojego, wyjątkowego. Edgar ma biurko i swój ulubiony kącik – siada na poduchach między biurkiem a regałem, by słuchać audiobooków, oglądać książki. Eryka póki co ma tylko łóżeczko. Uznałam, że te dwa miejsca to dwa odrębne mikroświaty i obok nich postanowiłam umieścić girlandy z imionami dzieci.

Zależało mi na tym, aby:

  • litery były wyraźne, więc wzory musiały być dość duże
  • kolorystyka była spójna – postawiłam na odcienie szarości, ponieważ ściana jest biała, a żywe kolory pojawiają się w innych miejscach (żółta narzuta, szuflady)
  • każdy napis był nieco inaczej ułożony
  • był to inny kształt niż trójkąty 😉
Wybór wzorów liter

Jasna koncepcja ułatwia wybór wzorów liter. Ja na początku nie byłam pewna czego szukam, chociaż pomysł girlandy chodził za mną od pewnego czasu. Gdy jednak spisałam swoje wymagania (czyli to, co powyżej), wszystko się wyklarowało. Znalazłam pasujące mi litery na tej stronie, ale wpisując w Google hasło ‘letter banners’ traficie na wiele ciekawych wzorów.

Gotowe wzory można wydrukować na zwykłej drukarce, u nas jednak od dawna nie ma drukarki, więc zdałam się na pobliską drukarnię cyfrową. Chciałam, aby litery były dość sztywne, dlatego wybrałam papier o gramaturze 300g i taki wam polecam. Drukowałam na kartkach A4.

Papierowa girlanda – co jest potrzebne
  • wydruki liter
  • nożyczki
  • dziurkacz
  • sznurek
  • taśma
  • czas 😉

papierowa girlanda dla dziecka

Jak przygotować papierową girlandę

Przygotowanie girlandy jest banalne: wycinasz litery, robisz dziurki, przeciągasz sznurek, mocujesz do ściany i czekasz na oznaki dziecięcej radości.

Podpowiem wam dwie rzeczy, które mogą ułatwić całe zadanie. Buszując w sklepie dla plastyków w poszukiwaniu sznurka i taśmy, miałam zupełnie inną wizję – chciałam sznurek cienki, prawie niewidoczny oraz jednokolorową, papierową taśmę. Wyszłam z:

  • płaskim sznurkiem do sutaszu – właśnie dlatego, że jest płaski, litery nie kręcą się podczas nawlekania, a po zawieszeniu przylegają do ściany
  • taśmą materiałową (fabric tape) zamiast papierowej i… jest genialna! Użyłam jej do przyklejenia liter do sznurka z tyłu, do przytwierdzenia całości od ściany, a także zrobienia zakończeń sznurka, aby się nie strzępił. Myślę, że taka taśma nadaje się też do podklejenia… ubrań (np.: krawędzi spódnicy albo dziecięcych spodni) 😉 Wykorzystałam nawet skrawek sznurka i taśmę, aby zapakować prezent dla przyjaciółki. No i ten wzór – drobiazg, który do szarości dodał mały twist. Chyba z tej taśmy jestem najbardziej zadowolona.

fabric tape - przydaje się w projektach DIY jak mocować elementy girlandy na sznurku jak mocować elementy girlandy na sznurku jak mocować elementy girlandy na sznurku

Dla syna przygotowałam napis pionowy, aby pasował do tablicy nad biurkiem. Córka dostała klasyczną girlandę nad łóżeczko.

dla dziewczynki - ozdoba do pokoju dla chłopca - ozdoba do pokoju

Jak jeszcze można wykorzystać papierową girlandę z liter:

  • napis powitalny
  • życzenia
  • oznaczenie miejsc
  • nauka alfabetu

Jak Wam się podoba rezultat moich zmagań z papierem?

Odwiedź mnie na Facebooku: facebook.com/SarnieZycie
Zajrzyj na Instagram: instagram.com/sarnie.zycie

Podobne posty – zainspiruj się!

DIY pojemnik na ołówki – prosty, sprytny, wyjątkowy

Zrób to sam – 3 ręcznie wykonane ozdoby w nurcie slow life

Agata Szczotka-Sarna

Agata Szczotka-Sarna

Fanka prostych przyjemności - dążę do bardziej świadomego życia, poszukuję minimalizmu w miejskim życiu. Prywatnie jestem mamą Edgara i Eryki, żoną M., właścicielką buldożka francuskiego imieniem Brutus. Staram się w swoim tempie i stylu godzić to, co rodzinne, z tym, co zawodowe. Dzięki blogowi spełniam się jako twórcza dusza.
Agata Szczotka-Sarna